Z wizytą w Chorzowie

Tydzień temu kiedy to na wyjeździe Borussia Dortmund w ćwierćfinale Ligii Mistrzów podejmowała Malagę padł wynik 0:0. Ileż to nerwów stracili kibice niemieckiego zespołu kiedy to w 80 minucie meczu rewanżowego Malaga strzeliła drugą bramkę… Mecz ten pokazał dobitnie jak złym wynikiem jest 0:0 w pierwszym meczu, na wyjeździe, w rozgrywkach pucharowych.

Per analogia, wczoraj Legia zremisowała przy ulicy Cichej z Ruchem Chorzów. Co to była za kopanina, co za nieporadność naszych piłkarzy. Ilekroć Michał Kucharczyk miał piłkę miałem dziwne wrażenie jakby ten chłopak zapomniał jak się gra w piłkę. To co wyprawiał nasz skrzydłowy tylko pokazuje dlaczego na niektóre mecze nie łapał się nawet na ławkę rezerwowych. Brak ogrania, brak czucia piłki, żenada. Zawodnik z doświadczeniem, powoływany do reprezentacji Polski, biegać może jeszcze nie zapomniał, ale już kopać piłkę jak najbardziej. Marnował cały trud drużyny, w szczególności Janka Gola, który co chwila zagrywał co trzeba mu przyznać piękne prostopadłe piłki. Cóż z tego, że Michał wypracował druga żółtą w konsekwencji czerwoną kartkę dla Igora Lewczuka, skoro nawet w przewadze nie dawaliśmy rade nędznemu Ruchowi. W przyszłym sezonie Kucharz ma zostać wypożyczony do zespołu, który zagwarantuje mu regularne występy. Oby, a wracając do meczu to awansu do finału wcale nie możemy być pewni, nawet kiedy powszechnie wiadomo, że Legia Warszawa najlepiej rucha Rucha. Prawda, ale widocznie nie w rezerwowym składzie.

Na stronie ruchchorzow.com.pl przed meczem Ruchu z Legią mogliśmy przeczytać apel chorzowskiego klubu skierowanego do swoich kibiców:

Zwracamy się z gorącą prośbą do wszystkich naszych sympatyków wybierających się na dzisiejszy mecz pucharowy, a zwłaszcza osób, które wykupiły miejsca na trybunie głównej stadionu przy Cichej, o kulturalny, pozytywny doping i powstrzymanie się od używania słów wulgarnych i obelżywych. Jesteśmy świadomi faktu, że fani Niebieskich mogą być rozczarowani słabszą dyspozycją swojej ulubionej drużyny i wynikiem ostatniego spotkania ligowego, jednak ta sytuacja nie daje prawa do obrażania zawodników i pracowników sztabu szkoleniowego. Pragniemy jednocześnie przypomnieć, że na osoby zachowujące się agresywnie lub używające słów obelżywych mogą zostać nałożone kary z zakazem klubowym uniemożliwiającym wejście na stadion włącznie.

Czy apel coś dał? Oczywiście, że nie. Zakazy stadionowe za używanie słów powszechnie uznanych za obraźliwe, podczas meczu piłki nożnej to jakiś absurd. Co to kurwa teatr do chuja?  Każdy kto oglądał mecz zarówno na żywo na stadionie jak przed tv mógł usłyszeć że śląscy kibice (w liczbie bagatela 3 tysięcy osób!) przez cały mecz obrażali Legię i jej kibiców. Czemu mnie to nie dziwi? Cała Polska nienawidzi Legii i to się nigdy nie zmieni. Intensywność tych obelg mogłaby być mniejsza, bowiem doping powinien być skierowany ku wsparciu własnej drużyny. Kiedy drużyna gra słabo, kiedy klub apeluje do kibiców jak do idiotów, kiedy przyjeżdża Legia proporcje dopingu zostają mocno zachwiane. Ponapinali się, ulżyło im, będą zdrowsi, chociaż fizycznie.

Naszych kibiców było strasznie słabo słychać. To chyba wina transmisji, bo było nas ponad 500 osób wspieranych przez braci z Zagłębia Sosnowiec. W Krakowie na pewno będzie lepiej bo dostaliśmy 2000 biletów! Na wyjazd można zapisać się dziś o 18:00 w Sportsbarze na Ł3. Bilet wraz z przejazdem pociągiem zorganizowanym przez SKLW kosztuje 110 PLN. Przy zapisie należy podać imię i nazwisko oraz nr PESEL.

Na koniec taka tam grafika pokazująca dwie oprawy. Jedną kibiców AC Milan zaprezentowaną przed meczem z Barceloną, drugą kibiców Borussii. Fajne to, niezły efekt 3D, szkoda tylko, że… skopiowane.

Reklamy

Komentarze 3 to “Z wizytą w Chorzowie”

  1. No mecz Legii z Ruchem w Pucharze Polski to gra much w smole, strasznie to się oglądało i łzy płynęły samoistnie. Gol rzeczywiście fajnie grał o dziwno, Kuchar no suchar. Kurcze szkoda bo może jednak nie doszukiwał bym się analogii Ruch-Legia do meczu Borussii i Malagi. Bo tam był inny świat i wiadome było, że Borussia pyknie Malagę. Po meczu Legionistów nie był bym taki pewny.

    • oczywiście nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że wiadomym było iż Borussia pyknie Malagę, zwłaszcza po tym tragicznym w ich wykonaniu meczu w Maladze. Spotkały się dwie równorzędne drużyny, nie to co najlepsza w Polsce Legia i słabiuteńki Ruch, który zapewne spadnie do niższej ligi.

  2. a co do oprawy, to bardzo fajnie ujmuje to ten gif: http://img2.repostuj.pl/gif-football-tribune-643013.gif
    polecam luknć

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: