Luźne rozmowy przed Lechem

Ali:  Cześć Grawion! Jak tam nastroje przed Lechem? Czytałem na Twoim blogu że masz obawy. Czym się tak martwisz?

Grawion: Martwię się, tym, że Legia po raz kolejny da ciała, wszyscy będą się z niej śmiali i będą mięli rację bo kolejny raz powtórka z rozrywki nie jest dobrą opcją.

A: Dobrze, tylko jakie masz ku temu podstawy? Afera z Ljuboją przecież nie wpłynęła znacząco na zespół, a nawet go bardziej scaliła o czym świadczy ostatnia wygrana z Jagą. Chodzi Ci o to, że Lech jest w formie – wygrał 7 spotkań z rzędu, a my w ciąż gramy w kratkę?

G: Chodzi mi o to, że Legia czasem zawodzi. Nie wiem czemu tak się dzieje ale tak jest raz rozgrywa mecz w pięknym stylu, rewelacyjnie, tak jak powinna grać, a innym razem aż płakać się chce. Nie potrafi przejść przez środek, wykopuje piłkę na oślep czy używa beznadziejnych podań przez całe boisko. Patrz ostatni mecz ze Śląskiem. Nie rozumiem tego dlaczego tak się dzieje. Na dodatek wiem, że jeśli jakiś zespół jest lepszy od Legii to Legia często kuli ogon i broni się ofiarnie zamiast walczyć. Nie chcę mówić, że Lech jest lepszy bo nie jest – to są dwa fajne zespoły, ale mam głupie przeczucie, że to się nie uda. W zeszłym roku wierzyłem jak dziecko, teraz jestem mądrzejszy i boję się tego co może być next. Czasami przydało by się zejść z trybuny dać po pysku temu i owemu pokrzyczeć na nich i powiedzieć weźcie się kurna mać za granie! Sam chodzisz na mecze Legii i wiesz co ludzie krzyczą i jak komentują większość takich meczy, gdzie Legia powinna zmiażdżyć przeciwnika a ledwo z nimi zremisuje.

A: Fakt, mamy potężne problemy gdy nasz rywal podwaja krycie w środku pola. Tak było z Lechią w lidze i Śląskiem w pucharze. Jeżeli potrafimy zdominować przeciwnika właśnie w tej części boiska nie mamy problemu żeby zagrywać piłki na skrzydła skąd niszczymy przeciwników. Długie podania nie są złe, czasem trzeba przerzucić piłę, ale faktycznie to nam za bardzo nie wychodzi, to nie jest nasz styl. Czasem tak bywa, czasem mecz się dobrze ułoży i jest z górki jak z Jagą, czasem zwyczajnie ciężko się przebić kiedy 10 zawodników drużyny przeciwnej stoi przed polem karnym i tylko przeszkadza. Komu dałbyś po pysku? Ja mam swoich faworytów.

G: Hehehe dobre pytanie… na pewno nie mojemu faworytowi od przyjęć piłki czyli Sulerowi, z chęcią Ljuboi za te wszystkie spalone i zatrzymane akcje, czasami Radovicowi by się wziął do roboty a tak to nie mam faworytów.

A: Oj Suler nie jest taki zły, trochę sie chłopak ogarnął. Na boku obrony o wiele lepiej mu idzie niż w środku. Ljuboja wiadomo, jak go nie ma spalone powinny zostać odwołane. Jego natura to gra kombinacyjna, więc ilekroć zwalniał grę cały stadion się irytował. Cóż jak dla mnie Rado jest nietykalny. Blachę na odmulenie dałbym Kucharczykowi i chyba wiesz czemu.

G: Ja bym tam chłopaka nie ruszał Kuchar musi strzelić ze 2 bramki i będzie dobrze, on jako jeden z niewielu ostatnio ruszał się, biegał strzelał walczył. Lubię go

A: Przełamał się, może teraz będzie mu lepiej i pokaze, że nie warto się go pozbywać. Wróćmy jednak do meczu. Według mnie największe znaczenie będzie miała skuteczność, która kuleje u obu zespołów. Drużyna która wykończy swoje kontry, wygra ten mecz, nie uważasz?

G:  Na pewno obie drużyny będą miały sytuacje strzeleckie i rzeczywiście wygra ta co będzie miała lepszą skuteczność. Legia powoli buduje swój atak, mieszając dużo przed wejściem w pole karne, strasznie spowalniając grę i umożliwiając przeciwnikowi ustawić się w obronie. To duży minus Legii. Lech za to gra dynamicznie, często podaje zawodnikom, którzy są w pierwszej linii, tego Legi brakuje. Sagan bardzo często ustawia się tak, że mógłby otrzymywać piłkę już z połowy pola karnego. Widać, że chce otrzymywać takie piłki niestety nikt mu nie podaje. Obawiam się, że Lech będzie miał więcej takich sytuacji, czyli większe szanse na strzelenie gola.

A: Skoro więc pijesz do obrony, na jaką parę stoperów byś postawił i dlaczego?

Jędrzejczyk chyba jest pewniakiem więc kto z nim, Jodła czy Astiz? Oczywiście przy założeniu, że na boku zagra Wawrzyniak z Bereszyńskim. Może masz inny pomysł?

G: Nie wiem najlepiej na kogoś innego. Astiz jest fajny ale na polu karnym, Jodła czasem wybiegnie… Nie wiem, wybieram Astiza, bo lepiej rozumie się z zawodnikami z zespołu ma większe doświadczenie i ogranie w Legii.

A: Drążę temat dalej. Rozumiem Twoje pobudki, dla mnie Astiz jest za taki ciamajdowaty, no ale może na Ślusarskiego wystarczy. Stawiam na Jodłowca, na jego wejścia w pole karne przy stałych fragmentach gry. Pamiętasz przecież gola Mezengi strzelonego na 2:1, 2 lata temu?

G: Obaj i Niejaki Astiz i Jodła grają fajnie główką w polu karnym przeciwnika, a w swoim poprawnie. Rzeczywiście Astiz to fajtłapa poza polem karnym. Najgorsze jest to, że Lech nie jest w cale mega mocny, mega świetny jest do pokonania tylko nie wiem czy Legia dokona tego właśnie w sobotę właśnie w meczu o wszystko.

A: Na takie mecze zawsze Legia się spina i staje na wysokości zadania. W zeszłym roku mieli tak w Lidze Europejskiej, w tym roku już raz Lecha pukneliśmy, przy pełnym stadionie w Poznaniu i to aż 3:0. Analogicznie było ze Śląskiem w Lidze i Pucharze. Martwi mnie tylko to, że tym razem gramy u siebie, a gra przy pełnym stadionie ostatnio w ogóle nam nie idzie…

G: Tego właśnie się boję, że Legia przypadkiem dostanie od Lecha wpiernicz na własnym podwórku, w dodatku w arcyważnym meczu to by podwójnie zabolało nieprawdaż?

A: Przegrana zawsze boli czy to z Bełchatowem czy z Lechem, nie ma to znaczenia. Presja wyniku w Warszawie jest zawsze. Tylko, że jak przegramy, kwestia mistrzostwa dalej pozostanie otwarta. W naszej lidze dzieją się przecież cuda. Może wiec nie ma co się spinać?

G: Nie spinam się. Dla mnie ten mecz jest na pewno mniej ważny niż dla piłkarzy. Ja mogę tylko pośpiewać i pooglądać mecz, nic więcej. Zobaczymy jak to będzie obstawiam 1:0 lub 2:1, a Ty?

A: W tym sezonie nie mieliśmy jeszcze emocjonującego spotkania. Było 3:2 z Piastem, kiedy odrabialiśmy straty, ale mecz miał miejsce podczas protestu. Teraz Żyleta będzie prowadziła miażdżący doping i życzę sobie żebyśmy wygrali właśnie 3:2 po pełnej dramaturgii meczu

G: 3:2 to chyba tak jak ze Spartakiem było. Chciałbyś właśnie takich emocji? Czy gładkie 1:0 lub 2:1 Legionistów?

A: Gładko nie będzie, to jedyne czego jestem pewien. Emocji chyba nie tylko mi brakuje. Legioniści winni są wygranej całej Warszawie, za to co pokazali ostatnio ze Śląskiem. Widzimy się w sobotę przed meczem na jakimś orzeźwiającym piwku. Ma być skwar, więc nie zapowiada to porywającej gry. Mimo wszystko wierzę że będzie się działo. Wielkie dzięki za rozmowę!

G: Również dziękuje i do zobaczenia na oranżadzie przedmeczowej.

Reklamy

Komentarzy 9 to “Luźne rozmowy przed Lechem”

  1. Fredzisko Says:

    w sumie fajna rozmowa ale z jednnym się nie zgadzam:”nie mamy problemu żeby zagrywać piłki na skrzydła skąd niszczymy przeciwników.”
    Taka gra to raczej domena Lecha. Murawski rozdaje piłki na skrzydła i Lech miażdży przeciwnika. Przy kiepskiej dokładności dlugich podań legii poznaniacy przejmą piłkę, przerzucą na środek lub drugie skrzydło, szybka kontra i pozamiatane. A potem zamkną się w bramce i to będzie koniec Legii. Bo byłoby to dla Legii bicie głową w mur a to ją łatwo dekoncentruje

    • Pisząc o skrzydłach myślałem o Koseckim, który jak tylko jest w formie coś strzela i daje nam 3 punkty. Lech również ma dobre skrzydła, tyle, że bramki strzela ostatnio strzałami z daleka, czy po kontrach. Ten kto strzeli pierwszy bramkę najprawdopodobniej wygra, bo pogoda jak można zauważyć nie będzie pomagać w bieganiu…

  2. karolek Says:

    Ali, mecz z Jaga nie swiadczy o niczym poniewaz gralismy caly mecz z przewaga zawodnika + szybka bramka = ustawiony mecz.
    Jesli strzelamy szybko bramke to potrafimy grac, bo gramy juz na luzie. Jak nie strzelamy to robi sie chaos. A ewentualny brak Rado i na pewno brak Ljuboi nie pomoze nam nad chaosem zapanowac. Vdrojlak napewno nie pomoze, on moze jedynie rozbijac ataki. Gol – prosze Cie. Nawet chyba on sam wie ze powinnien odejsc zaraz po bramce strzelonej Spartakowi:) Furman i Lukasik sa takze zbyt defensywni. Suler – to niezly szuler skoro tak oszukal skorze ze ten wzial go do Legii. Powinnismy oddac go do Lecha zeby go oslabic. I to nie wazne czy gra z boku czy na srodku. Jest to jedno wielkie NIEPOROZUMNIENIE. Jodlowiec – no panowie, bez przesady. Astizowi to on moze buty co najwyzej czyscic. Widzial kto zeby on kiedys zagral na jeden kontakt. Musi przyjac i dopiero do boku. A no o warzywku zapomnialem. Pozostaje mi liczyc ze sie nie posliznie. Prosze Boze!! No i KUCHARZ – Tomek no kolejny raz prosze Cie. Chyba ta sympatia do niego to przez to ze chlopak z mazowsza? Bo nie wiem. On prosto pilki kopnac nie umi (podkreslam umi, nie – umie). Bramke z Jaga to juz musial strzelic wiec jak dla mnie to nie jest to oznaka odblokowania sie. Dla mnie on jest zablokowany all the time. I wydaje mi sie ze tak juz zostanie tzn mam nadzieje ze nie zostanie. Nie zostanie Kucharczyk w Legii.
    Mimo wszystko uwazam ze mamy silny sklad ktory powinnien jutro wygrac. Aby nie skupiac sie na tym co zle to powiem ze licze na: Sagana, ktory chyba jedyny dalby sie zabic za Legie. Nie licze przeciez Kosy (co on ma z tym salutowaniem, przeciez urodzil sie juz gdy zasadnieczej sluzby nie było). A no wlasnie Kosa – licze na dobry mecz. Chociaz nie wiem czy bedzie mial miejsce zeby sie rozpedzic bo nie oszukujmy sie on tylko biegac potrafi. Ale reasumujac: Bereszynski, Jedza, Sagan, Rado (o ile zagra), Dwaliszwili, Furman (o ile zagra) ew. Lukasiak, Vrdoljak, Kuciak to sa dla mnie kluczowi zawodnicy w meczu z Lechem i trzon druzyny na nastepny sezon. Reszta oby tylko nie pomagala druzynie przeciwnej i jutro rozpierdzielamy Kutajorza.
    Pozdro i do zoba jutro

  3. karolek Says:

    A no i szacun bo fanie Wam to wyszło.

    • z tego co piszesz Karol, to wszyscy są beznadziejni i ten trzon na przyszły sezon powinien być zmieniony :P

      • karolek Says:

        A no nie! Zlego slowa nie napisalem o trzonie druzyny wiec dlaczego oczerniasz… zobaczysz, pozwe Cie! To ze Vdroljak nie potrafi szybko pily zagrac do przodu to trudno. Sama prawda. Jest typowym defensorem dla mnie.
        Wlasnie trzon ma zostac + rozgrywajacy a reszte to sie i z Mlodej znajdzie. Przeciez nie powiesz mi ze Warzywo to kluczowy zawodnik?

      • Wawrzyniaka może zastąpić nawet Suler i to z powodzeniem.

  4. karolek Says:

    A ten znowu swoje. Wole zeby caly mecz Wawrzyniak na dupie jezdzil i znowu na korki zwalil niz postawic na Sulera, ktory kopie sie w czolo. Dzieciaki u mnie na podworku lepiej pile przyjmuja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: