Na zapleczu ekstraklasy – relacja z wyjazdu do Legnicy

12914841_1039971526059182_151362058_o

Nie jesteśmy mainstreamowi, nie podążamy za innymi. Kiedy tydzień temu był wyjazd do Poznania, my udaliśmy się do Elbląga na mecz Olimpii (brak relacji z przyczyn alkoholowych). Kiedy przyszły święta i przerwa na reprezentacje, wydawałoby się, że najlepszym kierunkiem będą Siedlce i mecz Zagłębia Sosnowiec z miejscową Pogonią, ale nie… My woleliśmy wybrać się na drugi koniec Polski. Zapraszam na relacje Mateusza z wyjazdu do Legnicy.

12874436_1039971756059159_108610247_o12903613_1039971676059167_514184106_o 12903658_1039971809392487_637046710_oCAM01280 12903573_1039971819392486_1891965733_o

Jako, że niestety nie było mi dane urodzić się w Warszawie, na okres świąteczny udałem się do rodziców, mieszkających w Legnicy. Zamek Piastowski z XII wieku, renesansowe Kamieniczki Śledziowe, Rynek, Ratusz, Mauzoleum Piastów czy Akademia Rycerska to tylko niektóre miejsca, które warto zobaczyć w tym mieście. Dlatego jeśli będziecie mieli okazje gościć na Dolnym Śląsku w celach turystycznych lub przejazdem, zdecydowanie zachęcam do wizyty. Ale do rzeczy…

CAM01265 CAM01268

Byłoby kłamstwem gdybym napisał, że data wyjazdu z Warszawy, którą wyznaczyłem sobie na piątek była dziełem przypadku, ponieważ wcześniej z ciekawości sprawdziłem terminarz spotkań pierwszej ligi. Okazało się, że dokładnie w ten dzień o 18.00 swój mecz rozgrywa Miedź, mając za przeciwnika GKS Katowice. Wpakowałem się więc w porannego polskiego busa i ruszyłem w drogę. Bilety na mecz ogarnąłem zaraz po przyjeździe, w strefie Miedzi znajdującej się w Galerii Piastów (odpowiednik naszego Legia Fan Store) i ku mojemu zaskoczeniu sklepik mimo swojej kameralności prezentował się całkiem przyzwoicie, a kupno biletów dla siebie i taty, który podobnie jak ja nie miał jeszcze okazji gościć na legnickim obiekcie, zajęło około 3 minut.

biletCAM01272CAM01287CAM01288

Stadion im. Orła Białego położony jest w południowej części Parku Miejskiego(nota bene jednym z piękniejszych w tej części Polski, z historią sięgającą XIX wieku), w bezpośrednim sąsiedztwie skateparku i dwóch boisk treningowych. Po przejściu bramki i pobieżnym przeszukaniu przez służby porządkowe, które pozwoliłoby m.in. na wniesienie litrowej flaszki i kilkunastu rac, udaliśmy się na sektor. Pojemność stadionu wynosi około 7000 miejsc ale na pół godziny przed rozpoczęciem meczu trybuny świeciły pustkami. Z pewnością nie bez znaczenia była data i deszczowa pogoda.

12899523_806309909473270_334693112_o12903966_806309796139948_666587649_o  12921953_806309739473287_1511024315_o

Obydwie ekipy rozpoczęły doping tuż po rozpoczęciu spotkania. Spore opóźnienie z wejściem mieli kibice GKSu, którzy w komplecie pojawili się dopiero w końcówce pierwszej połowy. Na podstawie przyśpiewek zarzucanych z dwóch stron wyrażających negatywną ocenę działalności „stróżów prawa” łatwo było odgadnąć jaka była tego przyczyna. Oprócz kilkakrotnie zarzucanego „Zawsze i wszędzie..” po stadionie niosło się „Kto nie skacze ten z policji”. Ostatecznie katowiczanie stawili się w grupie około 200-250 osób i wywiesili cztery flagi – GieKSiarze zawsze wierni, GKS Katowice, flagę zaprzyjaźnionego Baniku Ostrava i Myślenice. Wraz z zapełnianiem się sektora gości prowadzili coraz głośniejszy doping. Pozdrowili swoje zgody czyli Górnika Zabrze, wspomniany Banik Ostrava, oraz braci znajdujących się po drugiej stronie krat.

12915200_806309916139936_410327630_o12899580_806309882806606_1313261718_o

Nie będę ukrywał, że pomimo kibicowania Legii Warszawa, z oczywistych względów mam pewnego rodzaju sentyment do drużyny z Legnicy. Poprzez youtube’a podglądałem jak rozwijał się u nich ruch ultras, sposób prowadzenia dopingu, oprawy i w moim odczuciu to nie był ich najlepszy dzień. Możliwe, że oczekiwałem zbyt wiele, szczególnie w kontekście tego jak potrafili zaprezentować się w 2013 roku kiedy po wygranym 2:0 meczu z Lechem Poznań awansowali do ¼ Pucharu Polski, czy też na ubiegłorocznym wyjeździe do znienawidzonego Lubina oraz Głogowa. Niemniej jednak, myślę że ekstraklasowe ekipy Podbeskidzia czy innej Niecieczy mogłyby się od nich sporo nauczyć. Tak czy inaczej na sektorze ultrasów Miedzi pojawiła się grupa około 200 osób, a na płocie zawisły trzy flagi- Ultras, Tylko Miedź i flaga Starej Wiary, która nawiązuje do największego jak do tej pory sukcesu klubu jakim było zdobycie Pucharu Polski w 1992 roku (mecz odbył się na Łazienkowskiej, a przeciwnikiem był Górnik Zabrze). Kibice „Miedzianki” na początek postanowili wspomnieć o policji, po czym pozdrowili swoje zgody – Śląsk Wrocław, Promień Żary i… BKS Stal Bielsko-Biała. Mając na uwadze ostatnie wyniki i miejsce w ligowej tabeli, zachęcali swoich grajków do zdecydowanej walki o 3 punkty… „Miedzio grać kur.. mać” i „Walczyć Miedzio walczyć” to tylko niektóre ze sposobów. Zdecydowanie głośniej zrobiło się po bramce na 1:0 dla gospodarzy w 43 minucie.

12894502_806309899473271_1510207818_o 12919335_806309762806618_700292660_o

W przerwie nie odmówiłem sobie wizyty w cateringu i muszę przyznać, że oferta nie należała do najuboższych. Można było zjeść żurek, kiełbe, gofra, wypić herbatę czy gorącą czekoladę. Chyba nie muszę wspominać na co padł mój wybór – za kiełbe, bułke i musztardę, z której mogłem korzystać w dowolnej ilości zapłaciłem 10 złotych. Jej jakość umiejscowiłbym pomiędzy Giętą z Lubina, a tą z Cracovii.

W drugiej połowie obie ekipy ewidentnie się rozkręciły, szczególnie GieKSa, im bliżej zdobycia bramki byli piłkarze tym głośniej robiło się w ich sektorze. Apogeum miało miejsce około 75 minuty, kiedy to grajek o nazwisku Wołkowicz po pięknym strzale sprzed pola karnego trafił w okienko bramki gospodarzy. Po wyrównaniu pomimo dosyć niskiej temperatury nie sposób było znaleźć kogoś w koszulce wśród GieKSiarzy. Widok fanatyków z Katowic, którzy co chwila kucali, żeby przygotować się do pierdolnięcia, machających po chwili żółto-czarnymi barwami i po całości zdzierających gardło prezentował się naprawdę dobrze.

CAM01290

Zaskoczył mnie jedynie brak wyzwisk z obydwu stron i skupienie się tylko i wyłącznie na dopingu dla swojej drużyny. Z ręką na sercu nie przypominam sobie chociażby JEDNEGO epitetu czy pocisku na ekipę rywala… Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 1:1 i patrząc na przebieg całego spotkania był to optymalny rezultat, jednak najwyraźniej innego zdania byli legniccy kibice, którzy gwizdami pożegnali swoich grajków i raczej w średnich nastrojach rozeszli się do domów.

M.

12896276_1039971782725823_640639392_o

Ciekawa relacja, nieprawdaż? Jeśli się podobało, dajcie lajka, udostępnijcie, zostawcie komentarz, dzięki czemu wieść o blogu trafi do szerszej grupy osób i pozwoli nam się rozwijać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: