Tyle jeszcze wyjazdów z zakazami – relacja z wyjazdu do Lubina

CAM01540

Zakaz wyjazdowy nałożony przez mądre głowy z Komisji Ligi obejmował swoim zakresem ostatni mecz w Chorzowie (cudem zremisowany 0:0) i właśnie spotkanie w Lubinie. Zastosowanie tego środka miało związek z wydarzeniami mającymi miejsce na naszym sektorze podczas marcowego spotkania z Cracovią, choć niewielu tak naprawdę wiedziało jaki jest dokładny powód nałożenia kary.

CAM01535

Jednak jak mówi stare przysłowie „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”, dlatego zdecydowałem, że ze względu na bardzo bliską odległość pomiędzy Lubinem i Legnicą (pół godziny samochodem), przy okazji meczu i zbliżającego się weekendu majowego odwiedzę rodzinę. Przewidywałem zatem że ten słoneczny, kwietniowy czwartek spędzę na trybunach w towarzystwie pomarańczowych koszulek, czyli mówiąc wprost czeka mnie kolejny wyjazd incognito. Pokonanie trasy Warszawa-Wrocław-Legnica-Lubin poszło mi dosyć sprawnie i około 17:30 zjawiliśmy się pod kasami znajdującymi się przy sektorze E aby odebrać bilety, które wcześniej kupiłem i opłaciłem przez stronę internetową Zagłębia. Przy okazji zakupu stałem się szczęśliwym posiadaczem karty kibica.

CAM01580

Po szybkim przejściu bramki akcja catering… tak moi drodzy, mam na myśli tę słynną giętą z Lubina, muszę Was jednak rozczarować, ponieważ tym razem była straszna słabizna. Możliwe, że istotny wpływ na ten stan rzeczy miała zestresowana pani, która za nie odpowiadała. Nic dziwnego, do pierwszego gwizdka niecałe 10 minut, więc z każdej strony szły zdecydowane ponaglenia i reprymendy podważające jednocześnie jej talent kulinarny. Niedopieczona, przesolona i średniej jakości, chyba jedynym plusem było to, że nie pożałowano mi musztardy.

CAM01533

Wchodzimy na trybunę… od razu rzucił mi się w oczy opustoszały sektor gości, na którym zdzieraliśmy gardła zaledwie dwa miesiące wcześniej. Zajęliśmy miejsca na samej górze sektora E2 po jego prawej stronie. Na stadionie lekko ponad 9000 kibiców, liczba jak na godzinę, dzień tygodnia, niską temperaturę przyzwoita, choć należy pamiętać że lubińska drużyna w dalszym ciągu walczy o możliwość udziału w europejskich pucharach, więc mecz z punktu widzenia ostatecznego ukształtowania się tabeli naszej ekstraklasy dosyć istotny. Młyn Zagłębia w większości zapełniony, choć z solidnymi lukami. Lubinianie wieszają około 10 flag, w tym nazwy wspierających ich dolnośląskich fanclubów i miejscowości, między innymi Bolesławiec, Polkowice, Wschowa, Złotoryja czy Chojnów. Pojawiła się też spora grupa kibiców zaprzyjaźnionej Odry Opole i Arki Gdynia, których dwukrotnie pozdrowili, podobnie jak Zawiszę Bydgoszcz oraz Falubaz Zielona Góra.

Oba zespoły zaczęły grę wysokim pressingiem, jednak zdecydowanie lepiej prezentowała się drużyna z Lubina. Już od samego początku stwarzała spore zagrożenie pod naszą bramką, czego efektem już w szóstej minucie była poprzeczka po strzale Woźniaka i w końcu gol zdobyty przez Tosika, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W ramach podgrzania atmosfery na obiekcie spiker trzykrotnie zapytał o nazwisko strzelca bramki i ilość goli Zagłębia, a potem Legii (skąd my to znamy?). Ultrasi próbowali zachęcić resztę trybun do włączenia się i większego zaangażowania w doping. Najpierw poprzez zarzucanie „Wielkie wielkie wielkie…”, gdy reszta odkrzykiwała „Zagłębie!!”, potem przez „Wszyscy wstają i śpiewają”. W przeciwieństwie do Żylety nie zwracali szczególnej uwagi na ilość osób, które na apel reagowały, prawdę mówiąc w większości przypadków wstawała dosłownie garstka. Lubińscy fani odtańczyli również swoją wersje walczyka. Głośniej robiło się w momentach ataków „Miedziowych” na naszą bramkę, a tych przy naszej porażającej boiskowej bezradności niestety nie brakowało.

Dający do myślenia jest fakt, że nie stworzyliśmy w pierwszej części ANI JEDNEJ groźniejszej sytuacji lub składnej akcji. Nie obyło się bez „Jazda z kur..”, po którym natychmiast miała miejsce prośba spikera o skupienie się na swojej drużynie. Ponadto kibice Zagłębia wspierali piłkarzy głośnym „Jesteśmy z Wami..” i  „Tylko zwycięstwo, Zagłębie tylko zwycięstwo”. W międzyczasie dało się usłyszeć „Zagłębie gol, Zagłębie gol..”, później już w zasadzie do końca pierwszej połowy gniazdowy katował przyśpiewkę „Już od małego, od maleńkiego, uczył mnie ojciec co w życiu ważne jest..”. Po golu dla Zagłębia na 2:0 w 44 minucie konkretnie ryknęły tym kawałkiem całe trybuny, by po chwili pojawił się głos niezawodnego spikera „A teraz wszyscy razem wynik spotkania…”.

W przerwie dostanie się do toalety w kontekście zajebistych nastrojów „kretów”, głosów lubińskich ekspertów mówiących o tym, że w sumie to ta Legia jest do ogrania i ogromnej kolejki było drogą przez mękę. Pozytywnie zaskoczył mnie jednak środek kabiny i budujący widok częściowo zdartej wlepki z przekreślonym herbem polonii, okraszonej sugestywnym i przywołującym uśmiech na twarzy napisem „…WAS KURWY!”, czyżby większa ilość legionistów obecnych na tym wyjeździe?

CAM01548

Druga połowa rozpoczęła się od zachęcania reszty stadionu do wstania i wspólnego śpiewania, jednak większość przybyłych pozostała raczej na te zachęty obojętna. Ultrasi Zagłębia wykonali też skopiowaną i przetworzoną na potrzeby swojego klubu przyśpiewkę „Pierwszy gol, drugi gol, trzeci leci..” z końcówką „To ta ku… z Warszawy to słabość”. Im dalej w mecz tym bardziej rozkręcał się młyn i pozostałe trybuny stadionu. Śpiewanie z początku wolne, przeciągane, ale stopniowo przyspieszające i coraz szybsze zaczęło przynosić efekty w postaci głośniejszego wsparcia dla miejscowych grajków. Szczególnie dobrze w roli „rozkręcacza” sprawdzało się „Zagłębie gol, Zagłębie gol, Zagłębie gol gol gol gol gol..”, śpiewane z kucnięciem i późniejszym pierdolnięciem. Sytuacja na boisku również nie była bez znaczenia, gospodarze z każdą upływającą minutą byli w coraz lepszych humorach, gromko oklaskując każdą nieudaną akcję warszawskich piłkarzy. Legia na murawie w zasadzie nie istniała. Kolejną skopiowaną od nas przyśpiewką było „Do boju Zagłębie, więc marsz marsz marsz..”, ponownie wybrzmiało także „Jazda z kur..”. W piknikowych sektorach furorę robiła natomiast maskotka drużyny, czyli kret ubrany w pomarańczową koszulkę, który chętnie pozował do zdjęć i przybijał piątki. W pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że jego obecność przysłoniła lubińskim januszom resztę widowiska.

Około 80-85 minuty kiedy wydawało się, że wynik nie ulegnie zmianie, a Lubin zyska ważne 3 punkty w ligowym rozdaniu, trybuny zaczęły się wyludniać, ponieważ w obawie przed późniejszymi korkami większość udała się w kierunku pobliskiego parkingu. Tak spora ilość wychodzących kibiców przy tak korzystnym wyniku zaskoczyła chyba nawet spikera, który musiał wręcz namawiać do pozostania na swoich miejscach. Około 90 minuty po faulu naszego lewego obrońcy na jednym z napastników wszyscy momentalnie podnieśli się ze swoich miejsc gwiżdżąc i zagrzewając swoich graczy do postawienia kropki nad i. Najwyraźniej wygrana 3:0 nad Legią była najbardziej wymarzoną i pożądaną opcją. Tak się jednak nie stało i gospodarze musieli zadowolić się zwycięstwem tylko 2:0. Do końca meczu po stadionie niosła się już na podwyższonych decybelach przyśpiewka „Już od małego, od maleńkiego uczył mnie ojciec co w życiu ważne jest..” , a po ostatnim gwizdku zapanowała euforia. Piłkarze Zagłębia podziękowali kibicom za doping, po czym podeszli pod trybunę ultrasów, gdzie wspólnie z fanatykami cieszyli się z wygranej. Dla nas z kolei sytuacja zrobiła się na tyle nieciekawa, że w przypadku niedzielnej wygranej Piasta nad Pogonią, Legia spadnie na drugie miejsce. Niemniej jednak kluczowy będzie rezultat bezpośredniego starcia z gliwiczanami, który będzie miał miejsce w Warszawie już w następną niedzielę.

Nie zapominajmy jednak o kolejności wydarzeń i poniedziałkowym finale Pucharu Polski z Lechem Poznań, z którego już w tym momencie możemy obiecać Wam obszerną relację.

Mateusz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: